czwartek, 20 marca 2014

Natura dla Piękna - spirulina zielony śmierdziuszek :)

Witaj!
Dziś kilka słów o spirulinie..

Możesz ją dostać TU i TU.
Dlaczego w dwóch? Ponieważ występuję zarówno w wersji sproszkowanej jak i w tabletkach..
Dzisiaj będę pisała przede wszystkim o sproszkowanej wersji.
Spirulina w wersji sproszkowanej





Spirulina w tabletkach
Pojemność sproszkowanej:
  •  30g
  • 100g
  • 200g
  • 500g
  • 1kg
Cena sproszkowanej:
  • 7,90zł
  • 16,90zł
  • 31,90zł
  • 74,90zł
  • 139,00zł
Pojemność i cena w tabletkach:
  • 90g / 35zł

Właściwości i działanie spiruliny:
- wpływa na nawilżenie i wygładzenie skóry oraz zmniejsza szorstkość naskórka,
- reguluje pracę gruczołów łojowych, odpowiednia w pielęgnacji cery trądzikowej, łuszczycy, łojotoku,
- poprawia barierę lipidową skóry, wpływając korzystnie na stan skóry suchej, - daje natychmiastowo widoczną poprawę wyglądu skóry, która nabiera blasku i odpowiedniego kolorytu,
- działa oczyszczająco oraz regulująco na metabolizm skóry,
- regeneruje, odżywia i mineralizuje skórę,
- poprawia krążenie w drobnych naczynkach krwionośnych,
- działa łagodząco, przeciwzapalnie i gojąco,
- ujędrnia i polepsza napięcie skóry.



Moja opinia: Spirulina to alga o ciemno zielonym, butelkowym zabarwieniu.. Nadaje się zarówno do skóry wrażliwej jak i trądzikowej.. 
Świetnie wycisza skórę, szczególnie jeśli robimy jakieś mocno złuszczające zabiegi na naszej skórze. 
Jest idealną maseczką do twarzy. Możesz dodać do niej wody, Twojego ulubionego hydrolatu. Ja zazwyczaj dodatkowo dodaję kilka kropel oleju np. z kiełków pszenicy bądź avokado, aby maseczka miała jeszcze lepsze właściwości regenerujące, natłuszczające i nawilżające.
Jedna z klientek pisała również o dodaniu zamiast wody czy hydrolatu jogurtu naturalnego. Również wypróbowałam ten sposób i stwierdzam podobnie jak klientka, iż zapach algi jest zdominowany przez jogurt. Jogurt naturalny przywraca wilgotność oraz gładkość skóry. Nadaje się do każdego typu cery, więc dlaczego by nie spróbować? 
Mieszamy ją tak, by powstała gęsta papka - ja robię to moździerzem.  Nie mając jeszcze moździerza dobrze radziła sobie z tym zwykła łyżka bądź patyczki drewniane.

Następnie nakładamy maseczkę na twarz na około 15 -20 minut i czekamy :-)
Czasami niektóre maseczki sprawiają nam troszkę trudności przy nakładaniu, jednak z tą nie ma żadnego problemu.
Po 20 minutach spłukujemy ciepłą wodą. Najlepiej nałożyć po tym jeszcze lekki krem nawilżający.
Taki "zabieg" stosujemy 1-2 razy w tygodniu.
Skóra jest dogłębnie oczyszczona, nawilżona i w moim przypadku mocno napięta.
A tutaj Panna Agnieszka ze śmierdziuszkiem na twarzy :)
Przy dłuższym stosowaniu zauważyć można brak suchych skórek na skórze, poprawę kolorytu oraz wyciszenie jej..
Zapach: Pozostawia wiele do życzenia :) Wg mnie pachnie trochę rybą, trochę tranem, więc osoby mocno uwrażliwione na zapachy mogą mieć problem z przyswojeniem. Ja jednak nie mam z tym problemu. Dość szybko przywykłam..




Próbowałaś kiedyś tego produktu? Jakie efekty zauważyłaś? 
Masz pytania? Pisz śmiało!

Pozdrawiam
Agnieszka :)
Natura dla Piękna

1 komentarz:

  1. Ja też robię maseczki ze spiruliny, łykałam też kiedyś tabletki :) Bardzo fajny produkt.

    Zapraszam do mnie,
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń